afirmacja wolności

"Ponadto uwalniamy i na wiecznie czynimy wolnymi mieszkańców wyżej wymienionej wsi i sołtysa od wszelkiej władzy sądowniczej i zwierzchności wszystkich naszego Królestwa wojewodów, kasztelanów, starostów, sędziów, podsędków, woźnych i ich urzędników."

Władysław Jagiełło Król Polski R.P. 1416

Słowem kluczowym do zrozumienia kultury i historii Ochotnicy jest słowo "wolność". Lokując wieś Król Władysław Jagiełło przekazał akt lokacyjny Dawidowi Wołochowi czyniąc jego samego i mieszkańców wolnymi "na wiecznie". W datku pierwotni mieszkańcy tej wsi, pasterze wołoscy, byli wolnymi z natury i sposobu życia. Byli ostatnimi nomadami Europy.

To przywiązanie do wolności pozwalało przez wieki walczyć o swoje prawa. Mieszkańcy wsi niejednokrotnie pozywali starostów czorsztyńskich przed sądy królewskie i wygrywali procesy a kolejni królowie polscy potwierdzali ich przywileje. Bywało w historii i tak, że musieli walczyć zbrojnie  o poszanowanie wyroków sądów królewskich oblegając zamek Czorsztyński i zmuszając starostę do poszanowania praw.

Afirmacja wolności spowodował, że Ochotnica w XVI i XVII w. stała się najważniejszym ośrodkiem zbójników na Podhalu. Wielu zbójników bezpośrednio rekrutowało się z Ochotnicy i Tylmanowej w tym często synowie sołtysów a nawet sami sołtysi. Dzikie góry, rozległe, trudno-dostępne tereny i powszechna sympatia mieszkańców do zbójników spowodowały, że tu przychodzili na leże zimowe, tu umykali przed obławami i tu zakładali swoje rodziny. Do dziś mamy zbójeckie osiedla w naszej wsi.

Afirmacja wolności legła u podstaw postaw patriotycznych.  W momencie kiedy wolność była zagrożona mieszkańcy brali udział w obronie zamku czorsztyńskiego oraz we wszystkich powstaniach w tym w powstawaniu styczniowym, listopadowym.

Podczas II Wojny Światowej mieszkańcy Ochotnicy odrzucają ideę "Goralenvolku". Ochotnica staje się miejscem największego zgrupowania partyzanckiego w południowej Polsce. Stacjonowały tutaj ogromne oddziały AK pod dowództwem kap. Juliana Zapały "Lamparta" oraz rosyjskiej partyzantki dowodzone przez Zołotara. Na terenie Ochotnicy działał również oddział Józefa Kurasia "Ognia".
Tutaj miała miejsce największa bitwa partyzancka na terenie południowej Polski zwana "bitwą ochotnicką". Mimo wojny od 1943 r. powiewała na budynku gminy biało-czerwona flaga a partyzanci proklamowali Wolną Republikę Ochotnicką. Mjr. Józef Chlipałam - wybitny oficer pochodzących z Ochotnicy  zasilił oddziały warszawskiej AK będąc dowódcą 3 batalionu "K" (Karpaty) w pułku "Baszta".  Zginął zamordowany przez Niemców tuż przed wybuchem powstania warszawskiego.

Podczas II Wojny Światowej Ochotnica i Tylmanowa złożyły potężną daninę krwi cywilów i partyzantów. W 1942 r. w trzech akcjach likwidacyjnych Niemcy wraz ze współpracownikami  wymordowali na miejscu lub wywieźli do obozów koncentracyjnych i tam zagazowali ponad 220 Żydów z Ochotnicy i Tylmanowej. W 1944 r. oddziały niemieckie dokonały pacyfikacji najpierw wsi Tylmanowa a następnie brutalnej pacyfikacji wsi Ochotnica, która zapisała się w historii pod nazwą "Krwawej Wigilii".

Wojna nie skończyła się w Ochotnicy w 1945 r. Przez kilka lat po wojnie w Ochotnicy żołnierze KBW oraz funkcjonariusze NKWD oraz MO zajmowali się tropieniem i likwidacją członków grupy "Ognia" oraz innych grup, które wciąż działały na tym terenie. Mieszkańcy ucierpieli również w wyniku działań.

Po wojnie rozpoczął się okres komunizmu. Do Ochotnicy zaczynają wówczas przyjeżdżać wszyscy, którzy duszą się w ciasnej atmosferze PRL i chcą choć na chwilę pooddychać wolnością. Wielu opozycjonistów i intelektualistów na czele z Karolem Wojtyłłą późniejszym papieżem są częstymi gośćmi. Ludność miejscowa nigdy nie poddała się komunistycznej indoktrynacji a jeszcze w latach 80 jeden z redaktorów narzekał, że Gmina Ochotnica Dolna jest jedyną, która nie ma towarzystwa przyjaźni polsko-radzieckiej.

Odzyskanie niepodległości w 1989 r. jest początkiem prawdziwej eksplozji lokalnej przedsiębiorczości. W chwili obecnej ta wieś turystyczna staje się synonimem wolności od komercji i zgiełku. Odnawia się życie pasterskie. Odkrywana jest i kultywowana kultura i historia, która stanowi tożsamość tego niepowtarzalnego miejsca.